MYCIE W CZASACH ZARAZY!

Aktualizacja: cze 2


Mogłoby się wydawać, że tak prosta czynność nie powinna sprawiać nikomu żadnego problemu. W końcu to żadna filozofia: woda-szampon-woda- i gotowe. Okazuje się jednak, że wprowadzenie małych zmian może mieć ogromny wpływ na wygląd i kondycję naszych włosów.

Utarło się, że włosów nie powinno się myć codziennie, żeby nie narażać ich na zniszczenia, a skóra głowy dłużej pozostawała świeża. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z prawdą. Przede wszystkim nie można zapominać, że mycie to nie tylko zabieg pielęgnacyjny ale też bardzo ważna część codziennej higieny. Na włosach osadzają się nie tylko kurz i wszelkie pyłki z otoczenia, ale też wirusy i bakterie, które mają na naszej głowie świetne warunki do bytowania. Dlatego głowę można, a nawet powinno się myć codziennie. Jeśli wiemy jak robić to poprawnie, nie ma mowy o niszczeniu włosów.

Najczęstszym błędem popełnianym podczas mycia włosów i skóry głowy jest ich pocieranie, szorowanie, a niekiedy nawet drapanie paznokciami. To najszybsza droga nie tylko do uszkodzenia włosów, ale i skóry głowy. Kluczem do sukcesu jest bardzo delikatny masaż wykonany opuszkami palców, powolnymi, okrężnymi ruchami. W ten sposób dokładnie rozprowadzimy szampon na skórze i pobudzimy krążenie krwi, dzięki czemu mieszki włosowe będą lepiej dotlenione, a włosy po wysuszeniu zyskają większą objętość.

Dzięki dokładnemu masażowi głowy mamy pewność, że wszystkie resztki kosmetyków, brud, kurz, itp. Zostaną rozpuszczone i usunięte. Docenią go też osoby mające problem z wypadaniem włosów.

Najlepsza do mycia włosów jest woda o temperaturze ok 36 stopni. Mało kto jednak mierzy temperaturę wody przed prysznicem, dlatego warto pamiętać, żeby woda była po prostu letnia- nie za zimna, żeby nie narażać naszej skóry na szok termiczny, a szampon miał szansę odpowiednio zadziałać; i nie za ciepła, bo wysoka temperatura bardzo szybko przesuszy włosy i skórę głowy, a to z kolei może powodować szybsze przetłuszczanie, swędzenie, a nawet wypadanie włosów.

Wszystkie kosmetyki trzeba spłukiwać bardzo dokładnie.Niespłukane resztki kosmetyków, a nawet pozostawiona na skórze piana będą powodować przesuszenie, kruszenie się włosów, włosy stracą blask, a na skórze głowy może pojawić się uczulenie i swiąd.

Żeby nasze włosy były w dobrej kondycji należy pamiętać nie tylko o ich poprawnym myciu, ale też suszeniu. Zacznijmy od tego, że włosów nie należy NIGDY pocierać ręcznikiem. Po umyciu najpierw delikatnie odsączamy wodę dłońmi, a następnie odciskamy jej nadmiar w ręcznik- a najlepiej w bawełnianą tkaninę, czy t-shirt. Ręczniki na ogół wykonane są z tkanin składających się z mini pętelek, o które zahaczają nasze włosy. Miękka koszulka nie tylko lepiej wchłonie wodę, ale też zapobiegnie nadmiernemu puszeniu włosów. Większość z nas wilgotne włosy zawija w turban- pamiętajmy, żeby nie trzymać w nim włosów dłużej niż 2-3 minuty, inaczej włosy i skóra głowy będą się w nim zaparzać- włosy będą wyglądały na nieświeże, będą oklapnięte, a bariera ochronna na skórze głowy może ulec zniszczeniu.

Z mokrymi, czy wilgotnymi włosami nie należy kłaść się spać. Mokre włosy są najbardziej podatne na zniszczenia- pocieranie ich o poduszkę podczas snu z pewnością nie wpłynie dobrze na ich kondycję. Lepiej wysuszyć je ciepłym (nie gorącym!) powietrzem suszarki.


Agnieszka Anisienia