ODPIELUCHOWANIE! TO ISTNA REWOLUCJA W ŻYCIU DZIECKA I RODZICÓW!

Aktualizacja: cze 4


Kiedy zacząć? Wtedy kiedy dziecko będzie gotowe.

Co to oznacza? Oznacza to tylko tyle, żeby nie rozglądać się po znajomych i koleżankach, nie słuchać rad cioć i teściowych, wreszcie nie skupiać się na poczuciu winy w momencie słuchania opowieści o tym, że „kiedyś to dzieci się rodziły i już wiedziały co to jest nocnik”.

Odłóżmy na bok nasze wyobrażenia o perfekcyjnym i idealnym odpieluchowaniu. Prawda jest taka, że w każdym wypadku proces przebiega inaczej. Dlaczego? Bo tak jak w całym wychowaniu dziecka, często bardzo wiele towarzyszących elementów jaki i przypadek, a nie faktyczne umiejętności decydują o tym , że dziecko wskakuje na kolejny poziom rozwoju.


Jakie są oznaki tego, że dziecko można zacząć pomalutku wdrażać w ten proces?


1. Dziecko umie samodzielnie siedzieć – kiedy dziecko w pełni posiądzie tę umiejętność, można je pomalutku zacząć sadzać na nocniku. Maluch nie będzie rozumiał do czego służy nocnik, ale na pewno będzie miał dużo radości słysząc okrzyk szczęścia rodzica, kiedy siusiu (na tym etapie przypadkowe) znajdzie się w nocniku. Ważne, żeby dziecko na nocniku nie siedziało, aż coś zrobi – to nie jest zdrowe, dlatego sadzamy tylko na chwilkę. Jeśli nic się nie wydarzy to też dobrze. Na tym etapie ważne jest, żeby nocnik polubiło.

2. Wielkość pęcherza i jego pojemność mocno się zmieniają około 18 miesiąca życia co oznacza, że jest szansa na dłuższe przerwy między jednym a drugim siusiu. Dlatego jest to dobry moment na to, żeby zdejmować pieluszkę zaraz po zrobieniu w nią przez malucha. Pomoże w tym baczne obserwowanie dziecka, bo po jego zachowaniu można łatwo wychwycić ten właściwy moment.


3. Nocnik w gotowości. Oznacza to , że jeśli dziecko puścimy bez pieluchy po domu – najlepiej, żeby ganiało z gołą pupą - to musimy reagować od razu, jak tylko się zaczyna siusiu na podłogę. Posadzenie go w tym momencie na nocnik sprawi, że dziecko zapamięta to jako ciąg przyczynowo skutkowy i ułatwi cały proces.

4. Nie należy się zrażać niepowodzeniami. Istotne jest to, żeby nie stresować dziecka „akcją nocnik”. Jeśli się uda to nagroda w postaci buziaka i uśmiechu rodzica jest wskazana, ale jeśli coś pójdzie nie tak, nie wolno zwracać maluchowi uwagi. Ono samo czuje się wystarczająco dyskomfortowo stojąc w kałuży na środku pokoju.

5. Obserwuj swojego malucha czy posiadł już gotowość do odpieluchowania. Zwróć uwagę przede wszystkim na to, czy dziecko nabywa świadomość wypróżniania się, odczuwa i komunikuje dyskomfort z powodu pełnej pieluszki, komunikuje też podstawowe potrzeby fizjologiczne, zna już słownictwo związane z odpieluchowaniem. Jeśli tak, to znaczy, że nadszedł idealny moment na uwolnienie od pieluszki.


6. Kiedy odstawić pieluszkę w nocy? Rano dziecko powinno mieć nocniczek obok łóżeczka tak, żeby mogło od razu na nim usiąść. W większości przypadków dopiero po przebudzeniu następuje zrobienie siusiu. Jeśli po nocy pieluszka będzie sucha to oznacza, że niedługo maluch już nie będzie jej potrzebował. Na początek dobrze jest zabezpieczyć łóżko specjalnymi matami.


Pamiętaj, że cały proces bywa długotrwały. Nawet jeśli masz doświadczenie ze starszym dzieckiem, które szybko zaskoczyło, to z drugim może być zupełnie inaczej, mimo zastosowanych tych samych metod.


Czy warto się spieszyć? Warto wcześnie rozpocząć cały proces, ale daj dziecku i sobie dużo luzu oraz czasu na spokojne przejście przez ten etap. Jeśli widzisz w dziecku stres, odpuść sobie i zacznij po jakimś czasie od początku. To ma być piękny moment dla Ciebie i dziecka, a nie nerwy i wpędzanie w poczucie winy.

I jeszcze jedna rada: najlepszy czas na odpieluchowanie to gorące lato. Wtedy bezkarnie dziecko może biegać z gołą pupą, a ty się nie martwisz o przeziębienie pęcherza. Jeśli dziecko ma majteczki to świadomość u niego może być jeszcze silniejsza z powodu wyraźnego dyskomfortu przez mokrą bieliznę. Nie polecam ubierać dziecka w tym okresie od stóp do głów i przebierać 10 razy dziennie, bo sam proces prania ubranek, może wywołać w rodzicu frustrację, a tego byśmy nie chcieli.


Ania Markiewicz

Treści z naszego serwisu mają wyłącznie charakter informacyjny i nie mogą zastąpić wizyty u specjalisty. Przed zastosowaniem się do porad należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z korzystania z informacji zawartych w serwisie.