DZIECKO WYMUSZA WRZASKIEM, HISTERIĄ I PŁACZEM? NASZ PSYCHOLOG WYJAŚNIA DLACZEGO.

Aktualizacja: 1 dzień temu


Wielu z was, rodziców ma zapewne problem z reagowaniem w sytuacjach, gdy dziecko wymusza coś krzykiem. Powodem może być chęć zjedzenia smakołyku, dostania wymarzonej zabawki, czy też pójścia na karuzelę, gdy trzeba pozostać w domu. Krzyk, histeryczny płacz, a często towarzyszące temu również rzucanie się na podłogę, to zdarzenia, których doświadczacie czując się zażenowani i bezsilni. Bo jest to trudne. Nie jest jednak za późno na zmianę.


Po pierwsze należy koniecznie zastanowić się, jak wasze dziecko wpadło na pomysł, by w taki sposób komunikować swoje potrzeby. Bardzo skrupulatnie przeanalizujcie więc, gdzie mogliście popełnić błędy. Przecież to wy modelujecie swoim zachowaniem zachowania waszego dziecka. Może źle postawiliście granice komunikując się z nim, może te granice były dla dziecka nieklarowne i niezrozumiałe, może wy też macie problem z kontrolą własnej złości, a dziecko to widzi i kopiuje. Pomyślcie. Dziecko, które przyjęło ten sposób zachowania, jako metodę negocjowania, gdzieś musiało sprawdzić, że działa. Ono samo na to nie wpadło, ale poczuło, że ma siłę sprawczą, a wy je w tym upewniliście.


Po drugie trzeba uzbroić się w spokój i cierpliwość, bo może nie być łatwo. Tak więc, gdy wybuchnie konflikt i „maluch ruszy do ataku”, reagujcie łagodnie i nie popełniajcie błędów. Próbujcie kontrolować własne emocje (nie reagować złością na złość!), mówcie spokojnie, wyjaśniajcie wasze decyzje i sensownie je argumentujcie, np. tłumacząc dziecku, dlaczego nie może pić niezdrowej coca-coli (no właśnie, dlaczego ta coca-cola w ogóle znalazła się w domu, skoro jest niezdrowa, dla kogo została kupiona – naszego dziecka nie przekona argument, że dla was, rodziców, bo niby dlaczego rodzicom wolno pić niezdrowe napoje, a dzieciom nie – jeśli zabraniamy czegoś dziecku zadbajmy, żeby nie dawać mu złego przykładu i samemu też respektować własną argumentację).Bądźcie sprawiedliwi, jeśli słodycze nie są zdrowe, to nie są dla wszystkich członków rodziny, nie tylko dla dzieci!


Po trzecie, gdy wasze dziecko krzyczy i rzuca się na podłogę, bądźcie blisko niego, ale nie reagujcie gwałtownie, możecie łagodnie uciszać dziecko powtarzając, że jak się uspokoi porozmawiacie (nie wolno jednak wtedy dawać nadziei, że zmienicie zdanie). Musicie być bardzo konsekwentni. Gdy dziecko się uspokoi wtedy można z nim rozmawiać sugerując np. zjedzenie innego, zdrowszego smakołyku. Ustępowanie w sytuacjach, gdy dziecko wymusza coś krzykiem wzmacnia ten sposób komunikowania się i utrwala w nim przekonanie o jego skuteczności. A mądre argumenty, poparte dobrym przykładem, mogą lepiej trafić do dziecka i szybciej je przekonać.


Gdy pojawia się takie zachowanie, reagujcie szybko. Przede wszystkim nie gniewajcie się na dziecko, ono jest za małe, by zdawać sobie sprawę z mechanizmów rządzących jego zachowaniem. Analizujcie, dlaczego ono wystąpiło, gdzie może być jego źródło oraz jak można je zamienić na prawidłowe sposoby komunikowania własnych potrzeb. Często nie jest to łatwe. Życzę więc powodzenia.


Dorota Krupska-Tokarska